piątek, 26 października 2012

Gotowanie po studencku: Makaron z sosem serowo-brokułowym

Tym przepisem rozpoczynamy serię „Gotowanie po studencku”. Będziemy zamieszczać przepisy przygotowywane przez nas na co dzień, na stancji. Jak wiadomo studenci nie mają ani czasu, ani pieniędzy :P Dlatego też będziemy wykorzystywać łatwo dostępne i w miarę tanie produkty, a czas przygotowania będzie się mieścił w granicach 20-40 minut. Jeśli chodzi o porcje to będą one przeznaczone dla 1-2 osób.

Wracając do makaronu. Jest to danie z pewnością nie dla osób na diecie :P Pochłania mało czasu, a smakuje naprawdę dobrze. Do tego jest sycące...ale niestety mega kaloryczne. No nic, raz kiedyś można sobie pozwolić ;) Wyszła jedna duża porcja lub dwie raczej małe.
Składniki:
  • 1/3 brokuła (takiego standardowego z marketów)
  • 2 duże plastry dowolnej wędliny typu filet drobiowy lub szynka
  • 3 łyżki startego na tarce o dużych oczkach sera żółtego, najlepiej jakiegoś miękkiego (u mnie Zamojski)
  • 200 g śmietanki 30%
  • 1 płaska łyżka mąki
  • sól, biały pieprz, szczypta gałki muszkatałowej
  • dowolny makaron
Brokuła podzielić na niewielkie kawałki, ugotować w osolonej wodzie. Wędlinę pokroić na małą „kostkę” i podsmażyć na patelni. Dolać połowę kremówki, podgrzewać chwilę i dodać brokuła. Do miseczki wlać 3 łyżki kremówki z patelni, dosypać mąkę, dokładnie wymieszać, tak, żeby nie było grudek. Dolać resztę kremówki. Na patelnię wrzucić ser, wymieszać i dolać mąkę z śmietanką. Doprawić. Wszystko dokładnie wymieszać i podgrzewać aż do lekkiego zgęstnienia. Można polać ugotowany wcześniej makaron lub wymieszać go razem z sosem jeszcze na patelni.


Przepis bierze udział w akcji Nakarm się studencie!


Niestety w postach z tej serii będą zdjęcia trochę gorszej jakości, ponieważ poza telefonem nie posiadam innego aparatu na stancji.


Ewka

sobota, 13 października 2012

Muffinki czekoladowe


Któż z nas nie lubi słodkości:) Ja uwielbiam te muf finki za to, że są mocno kakaowo-czekoladowe i lekko wilgotne w środku. A to że mają dość dużo kalorii przez olej… no cóż nikt ani nic nie jest idealne ;)

Składniki:
„Suche”:
  • 250g mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody
  • 180 g cukru
  • 6 łyżeczek kakao
  • Pół kostki gorzkiej czekolady
„Mokre”
  • 250 g mleka
  • ¾ szklanki oleju
  • 2 jaja
  • 2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią
  • Płatki migdałowe

W misce rozkłócić jaja. Dodać mleko, olej. W drugiej misce wymieszać mąkę, proszek do pieczenia, sodę, cukier i kakao. Do „mokrych” składników wsypać „suche”. Dorzucić czekoladę posiekaną. Wymieszać lekko i niedbale. Do papilotek wlewać ciasto do ok. 2/3 wysokości. Posypać płatkami migdałowymi.  Piec w temperaturze 180 stopni około 25 minut. 
 
Smacznego,
Aga

sobota, 6 października 2012

Sałatka z rukolą

Uwielbiam rukolę bezapelacyjnie. Najsmaczniejsza i najbardziej wyczuwalna w smaku sałata. Obecnie dodaję ją prawie do wszystkiego. Dziś w sałatce z serkiem pleśniowym. Idealna na śniadanie wraz z grzankami czosnkowymi


Składniki:
  • kilka listków sałaty masłowej ( lub innej ulubionej)
  • kilka listków rukoli
  • 1/3 opakowania serka camembert
  • 3 pomidorki koktajlowe
  • 1/3 czerwonej cebuli
  • sól morska świeżo mielona
  • pieprz świeżo mielony
  • zioła prowansalskie
Grzanki czosnkowe:
  • bagietka
  • ząbek czosnku

Sałatę umyć, porwać na kawałki, dodać rukolę, pokrojony w kawałki serek z porostem pleśni, umyte pomidorki pokrojone na ćwiartki oraz cebulę. Posypać przyprawami. Bagietkę pokroić na skos na ok 1-1,5 cm kawałki, natrzeć czosnkiem i piec chwilę w piekarniku, aby grzanki były chrupiące, lecz nie zrumienione. Podawać gorące wraz z sałatką.
Smacznego!



Aga

środa, 3 października 2012

Sernik cytrynowy



Bardzo podobny przepis do poprzedniego, a w zasadzie to oparty na tej samej podstawie. Intensywność smaku cytryny można regulować w zależności od upodobań, dodając mniej lub więcej skórki cytrynowej.
 
Składniki na
spód ciasteczkowy:

  •  70 g stopionego masła/margaryny
  •  135 g herbatników (ja użyłam „Holenderskich” SAN, można użyć ciastek owsianych, wtedy 165 g)
  • 1/2 szkl. kandyzowanej skórki cytrynowej
Składniki na masę serową:

  •  700 g sera białego (polecam twaróg tłusty)
  •  1 puszka mleka skondensowanego słodzonego/niesłodzonego (411 g)
  • 200 g białej czekolady
  •  4 jajka
  •  2 łyżki ekstraktu waniliowego (lepsza byłaby cytrynówka)
  •  cukier (do smaku)
  •  2 łyżki mąki
  • cytryna
  • 1/2 szkl. kandyzowanej skórki cytrynowej (można więcej, według uznania)

Składniki masy wyjąć wcześniej z lodówki, nie powinny być zimne. Czekoladę rozpuścić 
w kąpieli wodnej, ostudzić, ale uważać, żeby nie zastygła. Cytrynę sparzyć i dokładnie wyszorować, zetrzeć na tarce o bardzo drobnych oczkach.

Ciastka zmielić/rozdrobnić, dodać skórkę cytrynową i wymieszać z tłuszczem. Wyłożyć na blachę (21 cm średnicy) i docisnąć. Włożyć do lodówki na 10 minut, a następnie podpiec 5-10 min w piekarniku nagrzanym do 175 st. C.

Ser zmielić trzykrotnie (ja miksuję blenderem, jest szybciej i dokładniej), dodawać stopniowo mleko skondensowane dokładnie mieszając. Następnie wmieszać czekoladę. Dodawać po jednym jajku, wymieszać. Następnie dodać ekstrakt, cukier, po łyżce mąki i wymieszać. Na końcu wmieszać skórkę z cytryny i kandyzowaną. Należy starać się, żeby zbytnio nie napowietrzyć masy.

Piec z parą*  przez 15 minut w 230 st. C. Następnie wyjąć ciasto i posypać czekoladą. Zmniejszyć temp. do 175 st. C i ponownie wstawić ciasto. Piec dalej przez ok. 50 minut. Gdyby zbytnio się przyrumieniło przykryć folią aluminiową. Po upieczeniu, nie otwierając piekarnika zostawić do częściowego wystudzenia. Po ok. 1-2 godzinach otworzyć drzwiczki piekarnika 
i zostawić sernik do całkowitego wystudzenia. Następnie wstawić do lodówki (lub w inne zimne miejsce) na kilka godzin, najlepiej na całą noc.

Wierzch można polać lukrem lub rozpuszczoną białą czekoladą.

* wstawić do piekarnika drugą blachę lub szeroką blachę piekarnikową wypełnioną do połowy wrzącą wodą, nad nią, na kratce ustawić blachę z ciastem.

Ewka

niedziela, 30 września 2012

Sernik czarnoleski z pijanymi wiśniami



Bardzo smaczny sernik, jednak nie dla dzieci, ze względu na obecność wiśni z nalewki. Nie nadaje się do jedzenia tego samego dnia, ale myślę, że warto trochę poczekać. Z wierzchu jest trochę ciemny, ale to ze względu na czekoladę, którą posypałam wierzch.

Składniki na spód ciasteczkowy:

  •  70 g stopionego masła/margaryny
  •  135 g herbatników (ja użyłam „Holenderskich” SAN, można użyć ciastek owsianych, wtedy 165 g)

Składniki na masę serową:

  •  700 g sera białego (polecam twaróg tłusty)
  •  1 puszka mleka skondensowanego słodzonego/niesłodzonego (411 g)
  •  4 jajka
  •  2 łyżki nalewki wiśniowej
  •  cukier (do smaku, jeśli używamy mleka niesłodzonego)
  •  2 łyżki mąki
  •  250 g wiśni z nalewki (odłożyć 3-4 łyżki na wierzch)
  •  50 g gorzkiej czekolady startej na tarce o dużych oczkach (ok. 10 g odłożyć do posypania wierzchu)

Składniki masy wyjąć wcześniej z lodówki, nie powinny być zimne.

Ciastka zmielić/rozdrobnić i wymieszać z tłuszczem. Dodawać ciastka stopniowo, ponieważ 
w zależności od ich rodzaju może wystarczyć mniejsza ilość. Wyłożyć na blachę i docisnąć. Włożyć do lodówki na 10 minut, a następnie podpiec 5-10 min w piekarniku nagrzanym do 175 st. C.

Ser zmielić trzykrotnie (ja miksuję blenderem, jest szybciej i dokładniej), dodawać stopniowo mleko skondensowane dokładnie mieszając. Dodawać po jednym jajku, wymieszać. Następnie dodać nalewkę, cukier, na końcu po łyżce mąki i wymieszać. Wiśnie obsypać mąką, usunąć nadmiar na sitku i razem z czekoladą wmieszać do ciasta. Polecam mieszać drewnianą łyżką, żeby zbytnio nie napowietrzyć masy. Pozostałe wiśnie ułożyć na wierzchu ciasta. Masę serową wylać do formy.

Piec z parą*  przez 15 minut w 230 st. C. Następnie wyjąć ciasto i posypać czekoladą. Zmniejszyć temp. do 175 st. C i ponownie wstawić ciasto. Piec dalej przez ok. 50 minut. Gdyby zbytnio się przyrumieniło przykryć folią aluminiową. Po upieczeniu, nie otwierając piekarnika zostawić do częściowego wystudzenia. Po ok. 1-2 godzinach otworzyć drzwiczki piekarnika 
i zostawić sernik do całkowitego wystudzenia. Następnie wstawić do lodówki (lub w inne zimne miejsce) na kilka godzin, najlepiej na całą noc.

* wstawić do piekarnika drugą blachę lub szeroką blachę piekarnikową wypełnioną do połowy wrzącą wodą, nad nią, na kratce ustawić blachę z ciastem.

Ewka
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...